Wspomnienie o panu Grzegorzu Perkowskim

W tym roku odszedł od nas pan Grzegorz Perkowski – długoletni nauczyciel III LO, prawdziwa legenda w tym zawodzie. Poniżej to krótkie wspomnienie o Nim. 

Co sprawia, że człowiek jest prawdziwym Nauczycielem? W czasach, kiedy wszyscy wokół silą się na dawanie dobrych rad. Kiedy na każdym kroku człowiek musi mierzyć się z oczekiwaniami i opiniami innych życiorys Grzegorza Perkowskiego może dać odpowiedź. O niektórych nauczycielach mówi się, że są legendą własnej szkoły. Tak było z Grzegorzem Perkowskim. Z jednej strony uczniowie drżeli przed nim – prawda, był wymagający. Jednocześnie, każdy wiedział, że profesor Perkowski to ekspert od języka i kultury angielskiej. Człowiek, który doskonale kształcił, dzięki któremu mowa Szekspira nie tylko odkrywała swoje piękno, ale stawała się łatwiejsza i bardziej zrozumiała.

Grzegorz Perkowski urodzony 1 stycznia 1950 roku w Pabianicach, zmarł 18 sierpnia 2018 r. w Wałbrzychu. Całe swoje  życie zawodowe związał z III Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Wałbrzychu. Poliglota, kolekcjoner niezliczonej ilości płyt, poeta, mąż Zofii, ojciec Agnieszki i Piotra. Po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego w Pabianicach, rozpoczął studia na Wydziale Filologii Obcych Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1976-2008 zatrudniony w III Liceum jako nauczyciel języka rosyjskiego i języka  angielskiego, doskonale znał również język hiszpański.

Jak zapisał się w pamięci uczniów i absolwentów? Na pewno jako postać nietuzinkowa, wymagająca, ale także ze specyficznym poczuciem humoru. Każdy z jego uczniów pamięta profesora pochylonego nad magnetofonem szpulowym czy rozkładającego obrazki  z cyklu Peter and Susan, ale też jego “Can you?” W relacjach z uczniami zawsze najważniejsze było nauczenie języka, wszyscy, którzy mieli z nim zajęcia po latach stwierdzają, że osiągnął swój cel. Wychował pokolenia młodych ludzi, którzy bez kompleksów komunikowali się w językach obcych, wielu jego uczniów, tak jak on wybrało ścieżkę nauczycielską. Ale nie był tylko nauczycielem, to także był człowiek, którego chyba jeszcze większą pasją niż języki była muzyka. Stworzył ogromną kolekcję płyt. Niewielu uczniom mówił, że na jego weselu w 1975 roku zagrał zespół SBB. Jeszcze mniej osób wiedziało o jego poetyckiej działalności. Pisał wiersze melancholijne, odkrywające ważność istnienia, tajemnicze – takie jak on sam.

Tyle w was naturalnego uroku

i poezji zarazem

[…]

wielobarwne obrazy tańczą

na siatkówce oka

z oddali dochodzi ptaka śpiew

W swoich wierszach ukazywał tę wrażliwość, z którą nie obnosił się na co dzień. Świadomość, że człowiek jest piękną istotą, ale niepozbawioną wad. Również poczucie, że jesteśmy cząstką jakiegoś większego bytu. W poezji Perkowskiego idealizm jest gorzki i bolesny:

Mam

wyciosać z siebie anioła,

stopy i nogi

pierwsze stają na ziemi,

najtrudniej rzeźbią się skrzydła

bo z Człowiekiem prościej,

ale on jest tylko

kalekim ptaszyskiem […]

Pan Grzegorz Perkowski był postacią wielowymiarową. Był nauczycielem wymagającym, ale potrafiącym przekazać wiedzę i wzbudzić pasję, pomagającym urodzić się myśleniu i mówieniu po angielsku. Wymagającym, ale także rozumiejącym uczniów. Świadomy tego, że człowiek może osiągnąć bardzo wiele, jeśli tylko tego chce i gotów jest ciężko nad sobą pracować.