Ale bajzel! – czyli nasi uczniowie dla maluchów na Mikołajki

Warto wiedzieć, że nasi uczniowie realizują się także poza szkołą. Dwie uczennice klasy II c – Hania Ryl i Martynka Wikło wraz z koleżanką i kolegą z ZS „Energetyk” (Ania Ziemba i Paweł Łobos)  przygotowały pod opieką p. Karoliny Jefmańskiej (WOK) spektakl pod znamiennym tytułem „Ale bajzel”. 

I faktycznie był bajzel na scenie, ale jakże twórczy! Czwórka aktorów wcielała się w różne role (króliczki, żółwie, dziki, ale i ludzi), brawurowo prowadząc dzieciaki przez zawiłości fabuły. Historia zbuntowanego dzika Seby, który wraz z przyjaciółmi musi odbić uwięzionego przez ludzi pieska, stała się pretekstem do rozważań na temat tego, jak my – ludzie – traktujemy zwierzęta. I zarazem nauką, jak powinno się je traktować.

Na uwagę zasługuje pomysłowość młodych ludzi. Walizki służyły za scenografię (popatrzcie na zdjęcia!) W moment stawały się monumentalnymi, miejskimi budynkami, leśną polaną etc. Świetnie też wypadły wstawki z teatrem cieni. 

W takich chwilach zastanawiam się, kto kogo powinien uczyć kreatywności. 

Niestety nie możemy umieścić zdjęć z przedstawienia (ze względu na prawa autorskie), ale zapraszamy do zapoznania się z nimi na Wałbrzyszku

Stary człowiek i może

5 grudnia klasy pierwsze wraz z klasą II c (było nas prawie 160!) wzięły udział w ciekawej inicjatywie wałbrzyskiego Teatru Lalki i Aktora. Wpierw uczniowie obejrzeli spektakl „Dzień Osiemdziesiąty Piąty”. To ciekawa, niebanalna, niezwykle pomysłowa, a przede wszystkim bardzo mądra adaptacja klasyki literatury światowej – opowiadania Ernesta Hemingwaya „Stary człowiek i morze”. Po spektaklu uczniowie wzięli udział w dyskusji na temat starości, starych ludzi i wszystkiego, co się z tym wiąże, a także obejrzeli krótki film poświęcony tematowi. Tematowi tym ważniejszemu, że starość to wciąż temat tabu, o którym mówi się, i owszem, ale zazwyczaj zafałszowując wszystkiego jego dobre i złe strony. 

Tutaj ukłon w stronę panów Pawła Kuźmy i Filipa Niżyńskiego, aktorów Teatru Lalki i Aktora, za świetne, żywiołowe podejście do tematu.

Po filmie w sali teatralnej została tylko klasa II c, która wzięła udział w warsztatach aktorskich. Na deskach teatru, dosłownie w dziesięć minut pięć pięcioosobowych grup przygotowało etiudy teatralnej, udowadniając, że w improwizacji tkwi siła (i stres, jak przekonał się piszący te słowa).