Drzwi Otwarte

Czy po tylu latach organizacji spotkań z kandydatami można jeszcze być zaskoczonym? Zdecydowanie, kiedy w murach III LO pojawia ponad dwie setki kandydatów zainteresowanych naszą szkołą. Tak, takiego zainteresowania się nie spodziewaliśmy.

Nasi uczniowie zawsze palą się do nauki

Jak co roku podczas Drzwi Otwartych młodzież miała okazję odwiedzić naszą szkołę i poznać jej sekrety. Tym razem jednak gościliśmy po raz pierwszy ósmoklasistów i po raz ostatni uczniów trzecich klas gimnazjum, bowiem od nowego roku jedni i drudzy zaczną edukację w jednej z ośmiu klas pierwszych.

Koncerty, koncerty, koncerty…

Po wstępnym przemówieniu Dyrektora Waldemara Sęczyka i prezentacji szkoły i profilów klas pozostało już tylko zapoznać się osobiście z ofertą szkoły. Na sali gimnastycznej uczniowie pani Renaty Rogalskiego, chemiczki z III LO zaprezentowali doświadczenia, a chór Cantica pod opieką pani Krystyny Cybulskiej dał wraz z solistami porywający koncert.

Kino tak złe, że aż dobre

Tymczasem na terenie Różowej działo się. Odczyty, warsztaty i wykłady. Chętni mogli wziąć udział w zabawach językowych czy zajęciach z języka polskiego. Mogli też zapoznać się z najgorszym kinem świata w szkolnej edycji naszego DKFu „Smejlis et Cetera” czy łajdakach z filmów animowanych, którzy tak naprawdę łajdakami nie są (w roli prelegenta świetny Hubert Lewkowicz z II c).

Hubert porywająco opowiada losy Megamocnego

Dla miłośników dawnych dziejów odbyła się gra dydaktyczna „Na kartach historii”. Równolegle przyszli uczniowie mogli sprawdzić się na szkolnej strzelnicy lub podczas językowej gry „Treasure Hunt”. Chętni mogli wziąć też udział w krótkim, lecz morderczym treningu z naszymi wuefistkami.

Patrząc z perspektywy nauczyciela w Trzecim, to było udane spotkanie na wielu płaszczyznach. Nie dość, że dopisała pogoda (wreszcie wiosna!), to duża ilość gości pozwoliła poczuć, że to, co robimy, ma sens.

Raz jeszcze dziękujemy za odwiedziny. Zapraszamy we wrześniu, już w roli licealisty – ucznia III LO!